Rozmawiałem ostatnio ze znajomym programistą i stwierdziliśmy fakt oczywisty: albo kobiety nie nadają się do programowania, albo nikt jeszcze im nie pokazał jaką frajdą jest programowanie. Kobieta na uczelni technicznej jest jak słoń w teatrze - czyli bardzo rzadko. Co sądzicie o tym, by kobiety pracowały jako programistki?
Też nie znam kobiet informatyczek, ale to może przez to, że w ogóle mam mało znajomości w branży. Wg mnie kobiety nadają się do grafiki, ale programowania już raczej nie.